Wpisy umieszczane hurtowo do kazdej kategorii, i wpisy z wieksza iloscia linkow w tresci niz 3, sa usuwane.

O pokrzywdzeniu można mówić wtedy, gdy w wyniku czynności podjętych przez dłużnika (w tym wypadku ) nie ma możliwości zaspokojenia wierzyciela, bądź zaspokojenie to zostało znacznie utrudnione. Jeżeli nadto stał się niewypłacalny bądź niewypłacalny w jeszcze wyższym stopniu niż dotychczas, to z całą pewnością mogliby żądać przed sądem uznania tej sprzedaży za bezskuteczną względem siebie, czyli w praktyce „ściągać” swoje długi z tej nieruchomości w taki sposób, jakby nadal była ona własnością. Jeżeli wszystkie powyższe przesłanki zostały spełnione, to de facto nie sposób wskazać sposobu, w jaki mógłby się bronić przed takim rozstrzygnięciem sądu. Jedyną drogą obrony byłoby wykazanie przed sądem, iż nie uszczuplił swojego majątku w taki sposób, iż wierzyciel (bądź wierzyciele) nie mogą liczyć na wyegzekwowanie swoich należności z majątku. Innymi słowy musiałby wykazać, iż egzekucja względem nie stała się bezskuteczna. Jeżeli wierzyciele nie dowiodą, że egzekucja wobec stała się z powodu sprzedaży tej nieruchomości bezskuteczna, sąd nie przychyli się do ich żądania i sprzedaż nieruchomości nie zostanie podważona. Wspomnieć jeszcze należy o elemencie świadomości osoby trzeciej.. Zgodnie z artykułem 527 § 3 kodeksu cywilnego dla zastosowania tego rozwiązania konieczne jest wykazanie przez wierzyciela, że osobę trzecią łączył z dłużnikiem stosunek bliskości w chwili dokonania czynności prawnej krzywdzącej wierzycieli. W razie wykazania tej okoliczności wierzyciel nie ma obowiązku udowadniania, że osoba trzecia wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć o świadomości dłużnika pokrzywdzenia wierzycieli, to tak w ramach bezpłatnej porady prawnej. Osoba trzecia może obalić omawiane domniemanie przez udowodnienie, że pomimo stosunku bliskości z dłużnikiem nie wiedziała o świadomości dłużnika pokrzywdzenia wierzycieli i nawet przy zachowaniu należytej staranności nie mogła się o tym dowiedzieć. Co do zasady zatem teść uznany zostanie za osobę, która wiedziała o sytuacji (długach, zobowiązaniach). Musieliby wykazać przed sądem, iż pomimo bliskiego stosunku rodzinnego teść takiej wiedzy jednak nie posiadał. W opisanym stanie faktycznym jednak problemem nie jest dowiedzenie w procesie ze skargi pauliańskiej tego, iż egzekucja względem jest skuteczna i taką pozostanie pomimo sprzedaży nieruchomości, ale doprowadzenie do sytuacji, w której nie będzie wcale prowadzone postępowanie egzekucyjne ze sprzedanych nieruchomości. Sprawa hipoteki jest zagadnieniem odrębnym, choć należy wspomnieć oczywiście o ewentualnej wzajemnej relacji tych dwóch instytucji prawnych. Skarga pauliańska nie utrudnia realizacji praw wynikających z hipoteki i odwrotnie. Bardzo ważne jest to, iż wierzyciele (w efekcie prowadzonego już postępowania egzekucyjnego także komornik) mogą korzystać zarówno z powyżej opisanej skargi pauliańskiej, jak i korzystać z uprawnień wynikających z samej hipoteki. Z punktu widzenia problemem jednak jest to, iż wierzyciele wcale nie musza prowadzić wyżej omawianego postępowania sądowego w celu wydobycia swoich należności. Bez większych utrudnień mogą tego dokonać dzięki hipotekom ustanowionym na swoją rzecz. Zgodnie z artykułem 65 ustawy o księgach wieczystych i hipotece: „W celu zabezpieczenia oznaczonej wierzytelności można nieruchomość obciążyć prawem, na mocy którego wierzyciel może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości bez względu na to, czyją stała się własnością, i z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi właściciela nieruchomości (hipoteka)”. Z przedstawionego stanu faktycznego domyślamy się, iż jakieś wierzytelności, których jest dłużnikiem zostały zabezpieczone hipotekami właśnie na nieruchomości. Jedna z nich jest zapewne tzw. hipoteką przymusową (skoro wierzycielem jest ZUS), druga wynika zapewne z jakiegoś zobowiązania, które w ten sposób zostało na rzecz wspomnianej firmy zabezpieczone. Problem w tym, iż właściwie nie ma żadnego sposobu na to, by móc „obejść” odpowiedzialność wynikającą z hipoteki. Jak wskazuje wprost zacytowany powyżej przepis dla możliwości zaspokojenia swojej wierzytelności wierzyciel może wszcząć egzekucję z takiej nieruchomości obciążonej na jego rzecz hipoteką zawsze i bez względu na to, czyją stała się własnością. Istota hipoteki daje taką możliwość. Nie trzeba w tym celu stosować jeszcze dodatkowo postępowania sądowego wszczętego w trybie omawianej na początku skargi pauliańskiej. Sama hipoteka jest bezpiecznym dla wierzyciela gwarantem spłacenia przez dłużnika jego długu. De facto musiałby zmierzać do sytuacji, w której hipoteka po prostu wygaśnie, aby skutecznie bronić siebie i teścia przed zlicytowaniem nieruchomości. Takim sposobem jest niestety tylko wygaśnięcie samej wierzytelności, czyli np. jej spłata. Spłata w całości wraz z odsetkami. W świetle prawa taka sytuacja wygląda następujaco: , jako właściciel nieruchomości, który ustanowił hipotekę a następnie sprzedał tę nieruchomość innej osobie (w tym wypadku teściowi) pozostaje dłużnikiem osobistym, natomiast teść, który nabył nieruchomość z obciążeniem hipoteką, jest dłużnikiem rzeczowym odpowiadającym tylko z nieruchomości oraz (in solidum) z dłużnikiem osobistym. Z reguły najwygodniejszym sposobem i dającym najlepsze efekty z punktu widzenia wierzyciela jest realizowanie wierzytelności po prostu z hipoteki. Oczywiście warunkiem skutecznego dochodzenia zaspokojenia z nieruchomości jest uzyskanie przez wierzyciela hipotecznego tytułu wykonawczego przeciwko właścicielowi nieruchomości, zasądzającego od niego zabezpieczoną hipoteką wierzytelność, chociażby właściciel był tylko dłużnikiem odpowiadającym rzeczowo (hipotecznym). Proszę jednak pamiętać, iż nie ma znaczenia kto jest obecnie właścicielem wspomnianych nieruchomości, skoro zostały one obciążone hipotekami. Zmiana właściciela nieruchomości obciążonej hipoteką nie ma wpływu na dalsze istnienie hipoteki i wierzytelności nią zabezpieczonej. W świetle prawa nie popełnił żadnej czynności, która mogłaby mieć negatywne konsekwencje dla . Nie jest w żaden sposób zakazane zbywanie, czy też inne rozporządzanie nieruchomością obciążona hipoteką. Dla wierzyciela hipotecznego nie mają większego znaczenia zmiany we własności obciążonej nieruchomości, gdyż każdy kolejny właściciel staje się z mocy prawa dłużnikiem hipotecznym; na tym polega skuteczność hipoteki wobec każdoczesnego właściciela. Nadto należy wspomnieć o jeszcze jednej cesze hipoteki, mianowicie hipoteka zapewnia wierzycielowi hipotecznemu przywilej, polegający na możliwości zaspokojenia się z nieruchomości z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi właściciela nieruchomości. Innymi słowy, w razie egzekucji z nieruchomości z sumy uzyskanej z licytacji będzie spłacony najpierw wierzyciel hipoteczny, a dopiero po nim wierzyciele osobiści właściciela, w miarę środków pozostałych na ich zaspokojenie. Jeżeli nieruchomość jest obciążona kilkoma hipotekami, o kolejności zaspokojenia
z nieruchomości decyduje ich pierwszeństwo. Hipoteka jest tak silnym zabezpieczeniem, że nawet przedawnienie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką nie narusza uprawnienia wierzyciela hipotecznego do uzyskania zaspokojenia z nieruchomości obciążonej (artykuł 77 ustawy o księgach wieczystych i hipotece). Z powyższego wynika zatem, iż praktycznie nie ma możliwości popartej jakimikolwiek przepisami „zablokowania” działań komornika, kiedy już rozpocznie się postępowanie egzekucyjne mające na celu zaspokojenie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką. Odpowiadając wprost na pytania postawione w przedstawionym stanie faktycznym, nawet jeżeli teść sprzeda „dalej” kupione od nieruchomości, egzekucję z nieruchomości można będzie prowadzić przeciwko każdoczesnemu ich właścicielowi – jest to istota zabezpieczenia w formie hipoteki. Z opisanego stanu faktycznego wynika, iż punktem zaczepienia w sytuacji mógłby być fakt, iż – jak sam napisał – większa część długów została spłacona. Pozostała tylko część wierzytelności wobec ZUS. Z opisu nie wynika jasno, czy ze wszystkich wierzytelności, których jest dłużnikiem pozostała już tylko część wierzytelności wobec ZUS-u. Skoro, zatem tak wiele kroków dla spłacenia swoich długów już poczynił, możliwe jest powołanie się na możliwości, jakie przewidują przepisy kodeksu postępowania cywilnego. Jednym ze sposobów byłoby zawarcie porozumienia z wierzycielami. Jeżeli w takim porozumieniu ustalilibyście sposób spłaty długów, być może wierzyciel byłby skłonny złożyć wniosek o zawieszenie postępowania egzekucyjnego powołując się na artykuł 820 kodeksu postępowania cywilnego: „Organ egzekucyjny zawiesza postępowanie na wniosek wierzyciela. Na wniosek dłużnika postępowanie ulega zawieszeniu, jeżeli sąd uchylił natychmiastową wykonalność tytułu lub wstrzymał jego wykonanie albo dłużnik złożył zabezpieczenie konieczne według orzeczenia sądowego do zwolnienia go od egzekucji”. Taki wniosek wierzyciela stworzyłby sytuację, w której Sąd byłby zobligowany do zawieszenia postępowania. Inną możliwość daje ewentualnie artykuł 822 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym: „Komornik wstrzyma się z dokonaniem czynności, jeżeli przed jej rozpoczęciem dłużnik złoży niebudzący wątpliwości dowód na piśmie, że obowiązku swojego dopełnił albo że wierzyciel udzielił mu zwłoki. Komornik wstrzyma się również z dokonaniem czynności, jeżeli przed jej rozpoczęciem dłużnik albo jego małżonek podniesie zarzut wynikający z umowy małżeńskiej przeciwko dokonaniu czynności i okaże umowę majątkową małżeńską oraz przedłoży niebudzący wątpliwości dowód na piśmie, że zawarcie umowy majątkowej małżeńskiej oraz jej rodzaj były wierzycielowi wiadome. Wstrzymując się z dokonaniem czynności, komornik stosownie do okoliczności podejmie działania, które umożliwiają dokonanie czynności w przyszłości. O wstrzymaniu czynności i jego przyczynach komornik niezwłocznie zawiadomi wierzyciela. Na polecenie wierzyciela komornik niezwłocznie dokona czynności, która uległa wstrzymaniu”. Jednak także w tym wypadku niezbędnym staje się porozumienie z wierzycielem, który po prostu wydłużyłby czas przeznaczony na spłatę wierzytelności. Należy podkreślić, iż takie wstrzymanie czynności przez komornika nie jest równoznaczne z zawieszeniem postępowania egzekucyjnego. Proszę także pamiętać, iż ów w/w dowód na piśmie, który miałby ewentualnie przedstawić komornikowi, podlega jego ocenie. Komornik nie wstrzyma się z dokonaniem czynności, jeżeli dłużnik przedstawi mu dokument pisemny po wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Z opcji tej zatem nie może skorzystać, jeżeli egzekucja już została wszczęta. Istotne jest to, iż gdyby przedstawił dowód na częściową spłatę swojego długu, istnieje prawdopodobieństwo, iż to będzie argumentem do wstrzymania się przez komornika z dalszymi czynnościami. Analizując opisany stan faktyczny należy wskazać, iż zaciągając jakieś zobowiązania udzielił swoim wierzycielom bardzo dobrego i niepodważalnego w zasadzie zabezpieczenia tych wierzytelności. Zabezpieczenie takie jest bardzo dobre z punktu widzenia wierzyciela. Dłużnik w takim wypadku ma bardzo małe możliwości ewentualnego powstrzymania działań egzekucyjnych.

Comments are closed.