Koszty użytkowania jeepa
sierpień 2nd, 2008
Wierzcie, lub nie, ale… SPRAWIŁEM SOBIE JEEPA!!! Ogromne bydle, pali jak zły, ale nie to się liczy. Nareszcie spełniłem moje marzenie z czasów szczeniactwa.
Mam jeepa marki Jeep
Dokładniej Jeepa Grand Cherokee Limited 5.0 z 1994 roku. Może nie jest pierwszej młodości, ale to dla mnie akurat w tym przypadku pozytyw, a nie mankament; do tego opony 4×4, wielkie felgi i prześwit większy niż w koparce
Ale te opony terenowe to największy wodotrysk w tym aucie. W połączeniu z dużymi felgami można wjechać dosłownie gdziekolwiek spojrzeć , żadne garby na osiedlach nie są dla mnie problemem.
Pełna szybkość przez takiego garba i zero kłopotów! Jak już jesteśmy przy kwestii opon, to zastanawiam się, czy opony na zimę są w tym przypadku konieczne, czy można na tych jeździć cały rok.
Wydaje mi się chodzi chyba o bieżnik, który w oponach zimowych jest inny, czyli chyba będę musiał zakupić komplet opon na zimę. A na takiego giganta to spory wydatek. Wiem, że większość tematów tak będzie wyglądała z moim jeepem, ale zdołam nie jeść przez tydzień żeby było na wachę do tego monstrum. Takiego mam fisia ![]()